Stały dostęp dla wszystkich chętnych

Jedna z idei, która legła u podstaw koncepcji chmury obliczeniowej to powszechność dostępu do danych. W praktyce podlega ona ograniczeniom w tym sensie, że nie każdy ma prawo wglądu do każdej z chmur. Jeśli jednak stosowne uprawnienie zostanie nadane, użytkownik może korzystać z chmury bez ograniczeń czasowych, o każdej porze i wszędzie tam, gdzie dysponuje łączem internetowym. Bardzo ważne jest, aby tworząc daną chmurę brać pod uwagę skalę zainteresowania nią.

Takie prognozy są szczególnie ważne w przypadku chmur o charakterze komercyjnym, które po jakimś czasie od startu mogą być obiektem masowego zainteresowania ze strony użytkowników. Jeśli osób korzystających z chmury będzie zbyt wiele, a jej zasoby nie są dostosowane do takiej ilości, mogą pojawić się komplikacje. Chmura może działać z przerwami, może generować błędy, a przynajmniej część ludzi nie będzie miała fizycznej możliwości korzystania z tego rozwiązania. Opcją rozsądną jest zapewnienie takiej ilości miejsca na serwerze, która nie tylko pomieści wszystkie dane, ale też da sobie radę z tysiącami wykonywanych równolegle operacji.

Bardzo konkretnym przykładem chmury, do której każdego dnia wchodzą miliony ludzi, jest wirtualna platforma gamingowa związana z konsolą Sony PlayStation. Udostępniane są na niej starsze wersje gier, których nie obsługuje najnowsza edycja kultowej konsoli. Aby móc zagrać w te tytuły, trzeba mieć aktywne konto w serwisie działającym w technologii cloud computing. Podobne rozwiązanie planowane jest dla konsoli Xbox od Microsoftu.